Parafia Matki Bożej Fatimskiej w Krysowicach

Piątek, 2019-07-19, 14:10

Witaj: Gość | Główna | Rejestracja | Wejście

Główna » 2019 » Marzec » 9 » Droga krzyżowa czy galeria obrazów pasyjnych
16:07
Droga krzyżowa czy galeria obrazów pasyjnych

Rozpoczął się kolejny Wielki Post w naszym życiu. Jest to okres przygotowania do świąt wielkanocnych, czas intensywnej pracy duchowej. Jednak nie przychodzimy z pomocą tylko sobie, przez ćwiczenia duchowne, umartwienie, post, jałmużnę i modlitwę. Kościół daje nam w tym czasie również sposobność zyskiwania odpustów za tych, którzy już przeszli próg śmierci i sami sobie pomóc nie mogą. Do tychże pobożnych praktyk należy m.in. „Droga krzyżowa”. Wszyscy wiemy, że za pobożne odprawienie tego nabożeństwa możemy uzyskać odpust zupełny. Czym Droga krzyżowa jest, wszyscy wiemy… Czy aby na pewno?

„Wykaz odpustów” (łac. Enchiridion indulgentiarum), wydanie 4 bis z 2004 r. stwierdza, iż: „odpustu zupełnego udziela się wiernemu, który… albo sam odprawi nabożeństwo Drogi krzyżowej, albo zjednoczy się pobożnie z nabożeństwem Drogi krzyżowej sprawowanej przez Ojca Świętego i bezpośrednio przekazywanym za pomocą telewizji lub radia” (EI 1986, nad. 63). Jednocześnie prawodawca precyzuje, co uważa się za „nabożeństwo Drogi krzyżowej”, mianowicie, że to „pobożne ćwiczenie należy odprawić przed stacjami Drogi krzyżowej prawnie erygowanymi” (p. 1). Modlitwa powinna składać się z „czternastu właściwych czytań”, choć nie jest wymagane „rozmyślanie poszczególnych tajemnic każdej stacji”, ale „tylko pobożne rozważanie Męki i Śmierci Chrystusa” (p. 3). Kongregacja zwraca również uwagę na to, by „przechodzić od jednej stacji do drugiej” (co jest chyba powszechną praktyką w naszej archidiecezji), chyba że duża liczba wiernych nie pozwala na to, by wszyscy szli, wtedy wymaganie to spada na prowadzącego (p. 4).

Wróćmy jednak do materialnej, tzn. wizualnej strony tegoż nabożeństwa. W „Wykazie odpustów” czytamy, że do erygowania Drogi krzyżowej „WYMAGA SIĘ 14 KRZYŻY, przy których zwykło się zamieszczać z pożytkiem duchowym tyleż obrazów, przedstawiających stacje jerozolimskie” (p. 2). Zwracam uwagę na ten fakt, gdyż pojawiła się ostatnio tendencja do umieszczania w naszych kościołach i kaplicach „cykl obrazów o tematyce pasyjnej”, który trudno nazwać „Drogą krzyżową” w świetle kościelnej Tradycji. Zwróćmy uwagę na słowa zawarte w dokumencie watykańskiej dykasterii, która mówi o „14 krzyżach” i dopiero potem o ilustrującym daną stację obrazie. Czy zaniedbując ten fakt nie symulujemy zyskiwania odpustu, odpustu zupełnego? Ktoś powie, że liczy się modlitwa, a to na co zwracam tu uwagę to bezduszne trzymanie się „litery prawa”. Czy aby na pewno? Skoro Kościół ustalił, zdawałoby się nam banalne rzeczy, jak użycie do błogosławieństw „wody święconej”, to trzymamy się tego. Nie bierzemy zwykłej wody, wprowadzając umyślnie wiernych w błąd. Przykłady kościelnej gorliwości w „drobnych rzeczach” można by mnożyć, ale nie o to chodzi. W rozpatrywanym tu przypadku może się bowiem okazać, że zamiast odpustu „zupełnego” (darowania W CAŁOŚCI kary doczesnej, odbywanej przez zmarłego w czyśćcu), do którego zyskiwania przekonany jest wierny, otrzymuje on (lub wierny zmarły) odpust cząstkowy. Ekonomicznie rzecz ujmując: możliwość spłacenia czyjegoś (znacznego) długu w całości zależy od wypełnienia podania piórem, a nie długopisem… (długopisem też można przecież napisać… ale odpowiedzialny za anulowanie długu akurat wymaga pióra…).

Co więc robić? Nie należy oczywiście usuwać tych obrazów, które już zdobią nasze kościoły lub kaplice. Wystarczy umieścić nad nimi drewniany krzyżyk z rzymską cyfrą, określającą numer stacji…

Pojawia się też problem „prawnego erygowania” Drogi krzyżowej (jeżeli go nie było), o czym wspomina „Wykaz odpustów”. Jak używamy w liturgii poświęconego kościoła czy ołtarza, tak wypadałoby erygować specjalnym obrzędem Drogę krzyżową, która jest stałym elementem liturgicznej przestrzeni naszych świątyń. Wtedy będziemy spokojni, że nasze modlitwy zanoszone przed tak przygotowanymi stacjami będą owocne (odpust zupełny) dla tych zmarłych, którym chcemy pomóc. Pamięć o „świętych obcowaniu” i nasza „konieczność śmierci” niech nas zmobilizuje do gorliwości w tego typu pomocy zmarłym. Może i nam się ona kiedyś przydać…

Tekst: ks. Krzysztof Szebla
Źródło: rkc.lviv.ua

Wyświetleń: 67 | Dodał: Administrator | Rating: 0.0/0
Liczba wszystkich komentarzy: 0
Imię *:
Email *:
Kod *:

Menu strony

Formularz logowania

Kalendarz

«  Marzec 2019  »
PnWtŚrCzwPtSobNie
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Statystyki


Ogółem online: 1
Gości: 1
Użytkowników: 0